*Giselle*
Szkole korytarze były przepełnione przez ludzi patrzących się na nas jakbyśmy im rodziny pozabijały. Niektórzy plotkowali, ale zbytnio nas to nie obchodziły. Ominęłyśmy ich i poszłyśmy do sali w której miała się odbyć lekcja. Zapatrzona w pewnego chłopaka dotarłam za Holly do ławki. Usiadłyśmy w przedostatniej bo za nami siedział jakiś chłopak w czerwonym fullcap'ie. Wyjęłam książki na angielski.
-Ej, zobacz- szturchnęła mnie Holly.
Wskazała mi na kawałek kartki na której było napisane:
Szkole korytarze były przepełnione przez ludzi patrzących się na nas jakbyśmy im rodziny pozabijały. Niektórzy plotkowali, ale zbytnio nas to nie obchodziły. Ominęłyśmy ich i poszłyśmy do sali w której miała się odbyć lekcja. Zapatrzona w pewnego chłopaka dotarłam za Holly do ławki. Usiadłyśmy w przedostatniej bo za nami siedział jakiś chłopak w czerwonym fullcap'ie. Wyjęłam książki na angielski.
-Ej, zobacz- szturchnęła mnie Holly.
Wskazała mi na kawałek kartki na której było napisane:
''Przyjdźcie o 18 do skatepark'u ;)''
-No chyba nie. - powiedziałam.
-To może im odpisze po co mamy przyjść?- spytała Holly.
-Jak chcesz- odpowiedziałam i skupiłam się na lekcji.
Nie minęła minuta, a Holly znowu mnie zaczepiła.
-Powiedzieli, że możemy się poznać. Ja idę, ale pójdę z Matt'em.- powiedziała Holls.
-W sumie też mogę iść, z Olivier'em. -Uśmiechnęłam się.
Matt jest chłopakiem Holly, a Olivier moim. Dobrze nam się ze sobą żyje, chociaż kilka spraw nas łączy... Skończyła się lekcja, wyszłyśmy z klasy i czekałyśmy na tych chłopaków. Po chwili przyszli.
-Pójdziemy,ale zabierzemy naszych chłopaków. -powiedziałam.
Ich miny się zmieniły, na bardziej zdziwione.
-Mmm.... Macie chłopaków?- zapytał jeden z nich.
-Tak, widzisz w tym coś dziwnego?- spytałam.
-Nie no spoko, za godz. w skateparku. - powiedział w szarej bluzie.
Kiwnęłyśmy z rudą głowami i wyszłyśmy ze szkoły. Po drodze był dom w którym mieszkałyśmy z chłopakami, zostawiłyśmy tam torby i poszłyśmy w stronę skatepark'u.
Siedzieliśmy na... betonie, epicko. Piliśmy i paliliśmy dobrze się bawiąc. Towarzystwo nie było aż takie złe, jak mogło się wydawać. Było trochę napięcia, ale cóż się dziwić. Skejci i metale. Alkohol sprawił, że zaczęliśmy grać w butelkę. Pierwsze pytanie było skierowane do mnie..... zajebisty los, pytanie miał zadać chłopak z bujnymi włosami.
-Jesteś dziewicą?- spytał. No to kurwa pojechał... pierwsze spotkanie,a on z takim pytaniem wyjeżdża? xD. Postanowiłam go zaskoczyć.
-Tak, jestem. -powiedziałam pewna.
Każdy był zdziwiony i dobrze ;p tylko nie Holly :D
Oczkami Holly.
Siedziałam wtulona w Matt'a. Czułam na sobie wzrok chłopaka w czerwonym fullcap'ie. Miałam ochotę wstać i mu walnąć w mordę, ale muszę opanowywać emocje..
- Idziemy ? - zapytała mnie Giss.
- Tak, chodź. - pożegnałyśmy się i wróciłyśmy z naszymi chłopakami do mieszkania.
Tam położyłam się na łóżku gdzie zasnęłam.
Następny dzień.
Poranek ! Słońce świeci za oknem, jest świetnie :) Mam ochotę pojeździć na deskorolce, ale niestety.. zespół wzywa :) Poszłam się umyć, rozczesałam moje rude włosy, pomalowałam rzęsy i usta na czerwono, ubrałam się jakoś. Włosy związałam w wysokiego koczka i czekałam na gotową już Giselle. Poszłyśmy do pewnej sali gdzie ćwiczyłyśmy z resztą zespołu. Wykonałyśmy kilka coverów i w ogóle po czym poszłyśmy do domu po deskorolki. Pojechałyśmy na Wenecję, trzymałam w dłoniach kartki z naszymi piosenkami, za nami szli nasi chłopacy a my się śmiałyśmy ze wszystkiego :) Nagle zdarzyło się coś czego się nie spodziewałyśmy...
Nie minęła minuta, a Holly znowu mnie zaczepiła.
-Powiedzieli, że możemy się poznać. Ja idę, ale pójdę z Matt'em.- powiedziała Holls.
-W sumie też mogę iść, z Olivier'em. -Uśmiechnęłam się.
Matt jest chłopakiem Holly, a Olivier moim. Dobrze nam się ze sobą żyje, chociaż kilka spraw nas łączy... Skończyła się lekcja, wyszłyśmy z klasy i czekałyśmy na tych chłopaków. Po chwili przyszli.
-Pójdziemy,ale zabierzemy naszych chłopaków. -powiedziałam.
Ich miny się zmieniły, na bardziej zdziwione.
-Mmm.... Macie chłopaków?- zapytał jeden z nich.
-Tak, widzisz w tym coś dziwnego?- spytałam.
-Nie no spoko, za godz. w skateparku. - powiedział w szarej bluzie.
Kiwnęłyśmy z rudą głowami i wyszłyśmy ze szkoły. Po drodze był dom w którym mieszkałyśmy z chłopakami, zostawiłyśmy tam torby i poszłyśmy w stronę skatepark'u.
-Jesteś dziewicą?- spytał. No to kurwa pojechał... pierwsze spotkanie,a on z takim pytaniem wyjeżdża? xD. Postanowiłam go zaskoczyć.
-Tak, jestem. -powiedziałam pewna.
Każdy był zdziwiony i dobrze ;p tylko nie Holly :D
Oczkami Holly.
Siedziałam wtulona w Matt'a. Czułam na sobie wzrok chłopaka w czerwonym fullcap'ie. Miałam ochotę wstać i mu walnąć w mordę, ale muszę opanowywać emocje..
- Idziemy ? - zapytała mnie Giss.
- Tak, chodź. - pożegnałyśmy się i wróciłyśmy z naszymi chłopakami do mieszkania.
Tam położyłam się na łóżku gdzie zasnęłam.
Następny dzień.
Poranek ! Słońce świeci za oknem, jest świetnie :) Mam ochotę pojeździć na deskorolce, ale niestety.. zespół wzywa :) Poszłam się umyć, rozczesałam moje rude włosy, pomalowałam rzęsy i usta na czerwono, ubrałam się jakoś. Włosy związałam w wysokiego koczka i czekałam na gotową już Giselle. Poszłyśmy do pewnej sali gdzie ćwiczyłyśmy z resztą zespołu. Wykonałyśmy kilka coverów i w ogóle po czym poszłyśmy do domu po deskorolki. Pojechałyśmy na Wenecję, trzymałam w dłoniach kartki z naszymi piosenkami, za nami szli nasi chłopacy a my się śmiałyśmy ze wszystkiego :) Nagle zdarzyło się coś czego się nie spodziewałyśmy...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz