wtorek, 24 września 2013

Rozdział Drugi.

Oczami Holly.
- Przecież wy nie umiecie jeździć na tych rowerkach ! - ryknął na cały głos Matt.
Nie wiedziałam czy mu walnąć w ten głupi łeb czy co.. Tamci chłopacy byli wściekli.
- Pedały w rurkach się złoszczą Matt. - zaczął się śmiać Olivier.
- Cicho. - syknęła Giselle.
Wszyscy bmx'arze zeszli na dół i zaczęła się ostra walka. Krzyczeli na siebie, wyzywali od najgorszych..
- Przestańcie ! - krzyknęła Giss.
Chłopczyk w czerwonym fullcap'ie rzucił się na Matt'a a Zgred na Olivier'a. Próbowałam rozdzielić mojego chłopaka od bmx'arza, tak samo postąpiła moja przyjaciółka. Odepchnęłam ich od siebie.
- Co wam wszystkim odwaliło ?! - wydarłam się.
Matt był wściekły. Zamachnął się i uderzył mnie prosto w policzek z otwartej ręki. Moja głowa odwróciła się przez moc uderzenia. Zaczęło piec.
- Nienawidzę cię. - chwyciłam Giselle, ona również dostała.
Olivier i Matt to bracia bliźniacy, zawsze nas bili kiedy robiłyśmy coś co im się nie podobało.. Byli do siebie bardzo podobni..
Pobiegłyśmy, hm.. sama nie wiem gdzie. Biegłyśmy po prostu przed siebie, nie patrzałyśmy na to czy na kogoś przypadkiem nie wpadłyśmy, po prostu uciekałyśmy. Trafiłyśmy do hotelu, tam będziemy spać. W poniedziałek pójdziemy po rzeczy, wyprowadzimy się gdzieś.. nie wiem co o tym myśleć.
- Holly ? - usiadła obok mnie Giselle.
- Hmm? - zerknęłam na nią.
- Co teraz będzie ?
Obawiałam się tego pytania.
- Myślę, że musimy zacząć zarabiać. - westchnęłam. - Znajdziemy sobie jakieś mieszkanko, będziemy dawać koncerty.. wszystko się zmieni.
- Tylko nie my. - uśmiechnęła się do mnie.
- Prawda.
Położyłam się na łóżku a ona obok mnie.. tak mamy wspólne łóżko, ale nam to nie przeszkadzało. Zasnęłam.
Następny dzień.
Miałam koszmar, który okazał się rzeczywistością. Matt do mnie dzwonił aż 3 razy, napisał sms'a, że jak nie wrócę z Giss to mnie znajdzie i zabije. To i tak dla mnie nie miało znaczenia. Już wystarczająco mi zniszczył życie. Postanowiłyśmy zostać dzisiaj w hotelu, pooglądać jakieś filmy itp. Poszłam do hotelowego sklepu po pepsi i dużo słodyczy :) Wróciłam do Giss, która wsadzała płytę do dvd. Usiadłam obok niej na kanapie i zaczęłyśmy oglądać. W międzyczasie zrobiłam zdjęcie naszego "posiłku" i wrzuciłam na tt.

"Mmm, pyszności ;) Oglądanie "Titanic" czas zacząć ! :D z @GiselleBitches

Skupiłam swój wzrok na ekranie, oczywiście popłakałam się w pewnej części filmu, Giss nie bo jest twarda xd







Następny Dzień.

Oczami Giselle.
Obudziło mnie pukanie do drzwi. Holly spała, więc to ja musiałam zobaczyć kto jest za drzwiami. Wstałam i podeszłam do nich. Omal nie umarłam kiedy zobaczyłam........


~~~~~~~~~~~~~~
2 rozdział, czekamy na komentarze, dzięki nim rozdziały bedą pojawialy sie szybciej ;)
Giss and Holly

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz